• k2
  • k4
  • krokus1
  • k3
  • k1
  • p6 noc

Nasza Parafianka potrzebuje pilnej pomocy!!! Otoczmy ją modlitwą i pamiętajmy, że każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża ją do celu.

List Julii i jej rodziców:

Mam 19 lat, stoję oko w oko ze śmiercią i bardzo się boję. Leczenie, na które zbieram, często nazywane jest ostatnią walką o życie. Kiedy białaczka powraca, Car-T daje nadzieję, na całkowite wyleczenie. Wierzę, że mi się uda, że na zawsze zapomnę o tej strasznej chorobie, która od 3 lat próbuje mnie zabić...

Moje życie dopiero się zaczyna, a ja już zastanawiam się, co będzie ze mną dalej. Jestem studentką Wydziału Lekarskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Na ostrą białaczkę limfoblatyczną zachorowałam trzy lata temu. Po przejściu kuracji chemioterapią nastąpiła całkowita remisja choroby i mogłam wrócić do domu. W zeszłym roku ukończyłam I LO im. M. Kopernika w Bielsku-Białej, zdałam maturę i rozpoczęłam studia. Zaczęłam się przyzwyczajać do tego, że moje życie może być zupełnie normalne… Niestety cieszyłam się zbyt wcześnie.

Po zaliczonym pierwszym semestrze przyjechałam na ferie do domu. Zmęczenie, siniaki – i straszna diagnoza – wznowa! W jednej chwili przed oczami stanęły mi te wszystkie miesiące walki. Teraz musiałam zacząć wszystko od nowa. Szpital onkologiczny to miejsce, w którym toczą się najstraszliwsze walki. Marzyłam o tym, by nigdy tam nie wracać – los zdecydował inaczej!
Podjęłam leczenie w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach u profesora Sebastiana Giebela. Po uzyskaniu drugiej remisji zostałam poddana zabiegowi przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego. Nie znam tej osoby, ale do końca życia będę jej bardzo wdzięczna! W tamtym czasie ocaliła mi życie...

Pomimo zastosowanego leczenia, w moim organizmie wciąż są aktywne komórki rakowe. Jest to główne wskazanie do przeprowadzenia terapii CAR T-cells. Jest to najnowocześniejsza immunoterapia polegająca na modyfikacji pobranych od pacjenta limfocytów T. Przy pomocy nieaktywnego wirusa limfocyty T zostają genetycznie zaprogramowane, aby rozpoznawały komórki nowotworowe, a następnie niszczyły je. Modyfikacji dokonują laboratoria w USA i Szwajcarii. Nie jest to terapia eksperymentalna. Od ponad dwóch lat jest dopuszczona do stosowania przez Europejską Agencję Leków.

Metoda ta jest refundowana w ponad 20 krajach Europy. Polska jednak nie należy do tego grona.

W związku z tym zwracam się z gorącą prośbą o pomoc finansową w zebraniu niezbędnych funduszy, gdyż kwota przekracza możliwości finansowe mojej rodziny.
Będę ogromnie wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą, wpłatę.

Julia Radzio wraz z rodzicami